Ze względu na nadmiar czasu i natłok myśli postanowiłam podzielić się z Wami tym wszystkim co nas drażni, bawi i skłania do refleksji. Będzie trochę zabawnie, czasem poważnie. Mam nadzieję, że będzie ciekawie :)
Świecące gospodarstwo
Pobierz link
Facebook
X
Pinterest
E-mail
Inne aplikacje
W mojej okolicy tak sobie ładnie gospodarz przystroił dom , wszystkie budynki gospodarcze, drzewa, krzewy, nawet ogrodzenie a przy wejściu postawił szopkę.
Pomyślałam to samo co Jotka, słowo w słowo. Przyznać trzeba, że pasjonat z niego być musi, sąsiedzi mają co oglądać. Elizo, dla Ciebie mnóstwo uścisków i życzeń na Nowy Rok :)))
Chłop nie głupi, postawił w szopce aniołka z dużym słoikiem / w lewym dolnym rogu / jak ja tam byłam to słoik był prawie wypełniony 10 i 20 złotowymi banknotami , i samochodów z oglądającymi stało kilka. Anno bardzo dziękuję za życzenia i jeszcze raz życzę szczęśliwego Nowego Roku.
No cóż, co kto lubi. Kiedyś to w Związku Radzieckim było wszystko najlepsze i największe, teraz widzę, ze tej dewizie uległ ten gospodarz. Szopka mi się podoba, reszta ... nie koniecznie. Wyobrażam sobie ile włoży pracy w zdejmowanie tych iluminacji.
Duża, nawet bardzo duża plantacja słoneczników i astrów w mojej okolicy. Jakaś ostatnio zapanowała moda na takie duże pola najpierw lawendy, kwiatów, słoneczników, a obecnie modne dynie. Dynia w moim warzywniku może nie największa, ale słusznej wielkości. Chłopaki od kuzynki z Sosnowca próbowali przeturlać na podwórko, ale nie dali rady, trzeba było przewieźć. Z serii duże, mogę pochwalić się ilością opieniek które urosły w ogrodzie. Ponieważ ja nie znam się zupełnie na grzybach, kiedy to zobaczyłam zadzwoniłam do kuzyna, ten ocenił, że opieńki i przyjechali pomóc wyzbierać i przetworzyć. W ubiegłą sobotę byłyśmy na cmentarzu, trochę groby oporządzić. Na starej części cmentarza rosną stare, wielkie brzozy, na jednej z nich córka wypatrzyła kilka sówek. Potem okazało się, że na każdym z tych drzew jest ich po kilka. Zdjęcia nie najlepszej jakości, z telefonu... ...
Faktycznie pięknie sobie /i nie tylko sobie/ przystroił.
OdpowiedzUsuńDziękuję i pozdrawiam
No nie tylko sobie, to prawda :-)
UsuńPodziwiam.Jak w bajce.Szopka niesamowita ,, musi być sporych wymiarów
OdpowiedzUsuńNajpierw myślałam że to Twoja Szopka w zbliżeniu. Pozdrawiam.
Prawda że to bajeczne, by tylko pogoda była łaskawa, dwa lata temu wicher wszystko pozrzucał .
UsuńZapewne TV go wyroki, co roku pokazuja najładniejsze obejścia.
OdpowiedzUsuńMoże zgłoszą.
UsuńNo, jest prawie, jak w Stanach Zjednoczonych! Zakręcony ten gospodarz:)))
OdpowiedzUsuńMoże i z Ameryki wziął pomysł, nie wiem :-))
UsuńCiekawe, co powie, gdy dostanie rachunek za prąd ;-)
OdpowiedzUsuńChłop pomyślał o tym i w szopce postawił aniołka z dużym słoikiem.
UsuńPomyślałam to samo co Jotka, słowo w słowo. Przyznać trzeba, że pasjonat z niego być musi, sąsiedzi mają co oglądać.
OdpowiedzUsuńElizo, dla Ciebie mnóstwo uścisków i życzeń na Nowy Rok :)))
Chłop nie głupi, postawił w szopce aniołka z dużym słoikiem / w lewym dolnym rogu / jak ja tam byłam to słoik był prawie wypełniony 10 i 20 złotowymi banknotami , i samochodów z oglądającymi stało kilka.
UsuńAnno bardzo dziękuję za życzenia i jeszcze raz życzę szczęśliwego Nowego Roku.
Nie powiem - ładne! Ale?!?!
OdpowiedzUsuńŚlad węglowy pewnie aż na Alaskę! ;-(
Pewnie tak, ale to tylko do 6 stycznia, jak nie popsuje wcześniej wiatr.
UsuńNo cóż, co kto lubi.
OdpowiedzUsuńKiedyś to w Związku Radzieckim było wszystko najlepsze i największe, teraz widzę, ze tej dewizie uległ ten gospodarz.
Szopka mi się podoba, reszta ... nie koniecznie.
Wyobrażam sobie ile włoży pracy w zdejmowanie tych iluminacji.
Pewnie że wszystko jest sprawą gustu.
Usuń