Ze względu na nadmiar czasu i natłok myśli postanowiłam podzielić się z Wami tym wszystkim co nas drażni, bawi i skłania do refleksji. Będzie trochę zabawnie, czasem poważnie. Mam nadzieję, że będzie ciekawie :)
Lawendowe bukiety
Pobierz link
Facebook
X
Pinterest
E-mail
Inne aplikacje
Deszczowa pogoda i ostatnie ulewy bardzo zniszczyły plantację lawendy, dlatego dziś przed zbliżającym się znów deszczem córka zrobiła lawendowe żniwa, bo za chwilę nie będzie co zbierać. Teraz robi wianki i bukieciki.
Cudowne, nawet czuję ten zapach. Mój syn z synowa mieli sesje narzeczeńska na polu lawendy, pięknie wyszło, bajkowo! och, szkoda plantacji...jak nie susza to deszcze!
Przepiękna lawenda, ależ obłędnie musi wyglądać lawendowe pole! A jak pewnie pachnie w całej okolicy! I śliczne pęki, kompozycje, bukieciki... och, zamknąć oczy i poszybować na chmurce zapachu :) Buziaki!
Duża, nawet bardzo duża plantacja słoneczników i astrów w mojej okolicy. Jakaś ostatnio zapanowała moda na takie duże pola najpierw lawendy, kwiatów, słoneczników, a obecnie modne dynie. Dynia w moim warzywniku może nie największa, ale słusznej wielkości. Chłopaki od kuzynki z Sosnowca próbowali przeturlać na podwórko, ale nie dali rady, trzeba było przewieźć. Z serii duże, mogę pochwalić się ilością opieniek które urosły w ogrodzie. Ponieważ ja nie znam się zupełnie na grzybach, kiedy to zobaczyłam zadzwoniłam do kuzyna, ten ocenił, że opieńki i przyjechali pomóc wyzbierać i przetworzyć. W ubiegłą sobotę byłyśmy na cmentarzu, trochę groby oporządzić. Na starej części cmentarza rosną stare, wielkie brzozy, na jednej z nich córka wypatrzyła kilka sówek. Potem okazało się, że na każdym z tych drzew jest ich po kilka. Zdjęcia nie najlepszej jakości, z telefonu... ...
Aż tu zapachniało! Lawendowo i clematisowo!
OdpowiedzUsuńPięknie po prostu!
Cieszę się, bo właśnie miało zapachnieć ;) Pozdrawiam serdecznie !
UsuńPrzecudna jest lawenda. Bardzo mnie wzrusza jej widok.
OdpowiedzUsuńSerdeczności Elizo :-)
Dziękuję Stokrotko! Pozdrawiam.
UsuńPiękności. Macie zdrową lawende i fajną odmianę. Być na takim polu i wziąźć głęboki oddech , to musi być frajda.Macie teraz ogrom pracy.Fotki cudowne.
OdpowiedzUsuńNie jest jej już dużo, taki pasek został by było co wąchać i podziwiać, a pracujące tam pszczoły i motyle można oglądać bez przerwy.
UsuńBardzo lubię lawendę za jej zapach i kolor. Śliczne zdjęcia. Jest nawet kitku;-)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam Elizo:-)
Dziękuję Amasjo! Kit chyba się na wąchał i śpi.Pozdrawiam :)
UsuńCudowne, nawet czuję ten zapach. Mój syn z synowa mieli sesje narzeczeńska na polu lawendy, pięknie wyszło, bajkowo!
OdpowiedzUsuńoch, szkoda plantacji...jak nie susza to deszcze!
Teraz bardzo modne sesje zdjęciowe w plenerze. W tym roku lawendy mniej urodziwe i mniej pachnące, ale nic nie poradzimy.
UsuńPrzepiękna lawenda, ależ obłędnie musi wyglądać lawendowe pole! A jak pewnie pachnie w całej okolicy! I śliczne pęki, kompozycje, bukieciki... och, zamknąć oczy i poszybować na chmurce zapachu :) Buziaki!
OdpowiedzUsuńTroszkę za mokro, ale jak tylko słoneczko się pojawi natychmiast osy, pszczoły, motyle poruszają kwiatami i chmurka z zapachem leci.
OdpowiedzUsuńAż mi tutaj zapachniało! Piękni wygląda pole lawendowe:)))
OdpowiedzUsuń