Posty

Wielkanoc 2022

Obraz
  Z okazji Świąt Wielkanocnych życzę Wszystkim radości, pogody ducha, nadziei na lepsze, miłych spotkań w gronie rodziny i przyjaciół.

Bociany

Obraz
  Wcześnie rano wybrałam się na targ i taka oto niespodzianka. Przy drodze stały dwa bociany, a dalej na łące było ich jeszcze kilkanaście. Zdjęcia nie są najlepszej jakości, robione telefonem i z kamerki samochodu - byłam zaskoczona i zanim znalazłam telefon, otworzyłam szybę samochodu - tak to wyszło. Bociany jakoś szczególnie płochliwe nie były, lecz pozować też nie chciały. Po sesji  powolutku sobie poszły. W mojej wsi nie ma bocianich gniazd pewnie dlatego, że nie ma łąk ani rzek. Co nie znaczy, że bociany przez naszą wieś nie przelatują i nie przynoszą dzieci. Najważniejsze że przyleciały, że nie boją się wojny, ani żadnych restrykcji. Bociany zapowiadają wiosnę i przynoszą nadzieję, a ta w dzisiejszych czasach jest nam bardzo potrzebna.                                        ...

W Pacanowie kozy kują....

Obraz
  Słoneczna, niedzielna pogoda zachęciła nas na wyjazd, gdziekolwiek byleby pospacerować. Wybór padł na Ujazd w woj. świętokrzyskim, gdzie jest do zwiedzanie potężny zamek, lecz po drodze zahaczyłyśmy o  Pacanów. Trudno przejechać nie zatrzymując się, jeśli zaraz przy wjeździe do miasta widać ogromny mural z Koziołkiem Matołkiem. Poza tym prawie na każdym domu, sklepie czy płocie przemyka obraz sławnego Koziołka.   Podjeżdżamy też do Centrum Bajki, trochę dziwna budowla ( może bajeczna ). Z braku czasu nie wchodzimy do środka, przyjedziemy tu kiedyś ekstra. Obchodzimy za to park edukacyjny otaczający Centrum. Na kamieniu siedzi sobie Koziołek Matołek i czeka na podkucie.     Ładnie tu, ciekawy park, duży plac zabaw dla dzieci, Centrum Bajki do którego mamy wrócić, ale naszym celem jest zamek Krzyżtopór. Dlatego opuszczamy Pacanów i krętymi dróżkami docieramy na miejsce. Zamek Krzyżtopór, a właściwie to rezydencja pałacowa z murami obronnymi zbudowana najprawdop...

Telefonistka

Obraz
                                                                    Czy ktoś jeszcze pamięta telefon na korbkę ? Taki co to trzeba było kręcić korbeczką i czekać na zgłoszenie się telefonistki z centrali? Zebrało mnie na wspomnienia, ponieważ pierwszą moją pracą była właśnie praca telefonistki. Zaczęło się tak, że mój tato posłał mnie na pocztę zapłacić jakieś rachunki, a  pani naczelnik - elegancka, ładna kobieta, znała moją siostrę i zapytała co u niej słychać. Zagadnęła, co ja robię - no nic nie robię, bo jeszcze chodzę do szkoły, a właściwie to teraz nie chodzę bo starszy rocznik ma maturę i nas nie ma kto uczyć, mamy więcej wolnego niż nauki.- To może b...

Mój kraj nad Wisłą

Obraz
                                                                                                                                                                       ...

Zachód słońca

Obraz
  Moje ulubione widoki , to zachody słońca, dziś dostałam ostrzeżenie o zbliżających się wichurach i utrudnieniach z tym związanych. Może nie będzie tak strasznie jak straszą , ale za to niebo o zachodzie słońca było niesamowite.                                                         

Kolędnicy

Obraz
  Przed wieczorem odwiedzili nas kolędnicy. Zaśpiewali kilka kolęd, kręcąc przy tym kolorową gwiazdą, śmierć trochę kosą postraszyła, diabeł widłami. Złożyli noworoczne życzenia za co dostali podarunek w postaci pieniężnej, córka zrobiła im zdjęcia i poszli dalej.       W naszej okolicy zwyczaj kolędowania jest kultywowany od bardzo dawna,  u nas nazywano ich przebierańcami, chyba od kolorowych strojów. Z dzieciństwa pamiętam że te grupy kolędujące były liczniejsze, udział brali dorośli mężczyźni, kawalerowie. Oprócz diabła i śmierci występowali też królowie, aniołowie, Herod  i jakiś muzykant najczęściej był to akordeonista. Wszyscy odpowiednio ubrani, w kolorowych strojach specjalnie szytych na tę okazję. Kiedy byłam dzieckiem bałam się ich. Pamiętam że moje siostry już panienki też się ukrywały, bo diabeł biegał za nimi i koniecznie chciał je całować, a że miał twarz pomalowaną sadzą albo pastą do butów to wiadomo, że po takich pocałunkach...